czwartek, 26 lipca 2012
Pogoda duszy
Wieża kościoła nabija na iglicę ciemne chmury,
Robi się niesympatyczna atmosfera.
Jest ciemno, wszystkie małe zwierzęta się pochowały,
Odstraszone kroplami deszczu rytmicznie uderzającymi o bruk.
Wszystkie dzieci schroniły się w domach.
Nagle wielki błysk błyskawicy i za pięć sekund słychać grzmot i wielki płacz.
Jest we mnie zwierzę i dziecko, które uginają się pod ciężarem kropel,
Lęk, że upadnę do kałuży bolesnych wspomnień,
Przed oczami mam sceny z dzieciństwa: groza i strach.
Moje serce jest rozdarte jak po uderzeniu pioruna,
Boję się wrócić do chwil, przy których stało moje cierpienie,
Do chwil, kiedy błagałem o pomoc.
Ale dzięki tobie nazajutrz wyjdzie słońce.
TWÓRCZOŚĆ GRUPY DZIENNIKARSKIEJ
P I O S E N K A
KATUSZE – PIOSENKA
Rozkwitają jabłonie i grusze,
Wokół chłopi rozrzucają gnój.
Wszystkie kwiaty zaraz ja zaduszę,
Tak mnie drażni tych wieśniaków rój!
Idąc w pole piosenkę śpiewają,
Dziewki patrzą, uśmiechają się.
Przez te flądry nerwy mi puszczają,
Ckliwe słówka wykańczają mnie!
Pod jaworem czeka już dziewica,
Chłopak niesie w ręku bukiet róż.
Cierpliwości mej to jest granica,
Chwytam dziewkę, chłopcu wbijam nóż.
Hen, za pola, tam gdzie modra rzeka,
Poprzez lasy niosę zdobycz swą.
Nagle dziewka z ramion mi ucieka,
Rzuca się w najgłębszą rzeki toń.
Rozkwitają jabłonie i grusze,
Księżyc wschodzi, słońce płynie w dół.
W chłopca sercu goszczą larwy musze,
Usta dziewki liże wartki nurt.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























































